Top Station/Munnar
14:00
Trzy godziny na necie, zaplace wiecej niz za nocleg, czy to jest zboczenie?
Rano sie troche naczekalem na dobre slonce, glownie przez pagorkowatosc terenu. Ponoc z tego miejsca jakis koles zrobil zdjecie, ktore wyladowalo na okladce jakiego magazynu, ale nie bardzo wiem jakie ujecie.



Znow jechalem busem przez serpentyny do Munnaru (w Top Station w kanciapie nie ma pradu, o internecie nie wspominajac). Koles juz rzadko kiedy trabil przed zakretami, czulem sie troche jak na rollercosterze czy jak to sie tam nazywa w disnaylandzie. Zdecydowanie polecam amatorom mocnych wrazem. Teraz bede musial tam wrocic i troche mnie to przeraza, glupio tak spasc w przepasc nie zobaczywszy Pakistanu… No ale jak to mowia nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo, wiec czas na mnie.
Nastepny etap to wiochy w Tamil Nadu. Juz nie turystyczne, ale tez nie w gorach, co bym mogl w razie czego pospac w namiocie. Pozdrawiam. Pa.
PS. Laski sie zdazaja fajne, ale ladniejsze chyba byly na polnocy.
16:30
Jeszcze sie troche powloczylem po miescie, ale bez rewelacji. Za to w miedzyczasie probowalem wyciagnac gotowke z bankomatu i tenze zastrajkowal
Tak wiec, zostalo mi kasy jeszcze na jakies 2 tygodnie, za ostatnie rupie kupie sobie orchidee
Łande zdjecia, te pagorki w paski tez
Powinna mi wyjsc buzka, jeśli nie to szkoda.
Comment by pierrekacze — March 3, 2007 @ 16:29
właśnie wróciliśmy z krynicy (Tomek nauczył się jeździć na nartach i wcale się nie bał, ze wpadnie na płot) i muszę nadganiać Twoje wpisy. Z takimi fotkami to możesz zagonić pana Gudzowatego Tomasza w kozi róg. Jak wrócisz, to może będziemy mogli wybrać sobie coś i powiesić na ścianie z autografem autora?
Pozdro
Comment by siostra — March 3, 2007 @ 18:31
Jacu,
o laskach piszesz a jakieś pagórki pokazujesz.
Weź się zdecyduj…
pozdrawiamy!
Comment by trojan — March 3, 2007 @ 20:40
Wysłałam Ci maila, pilne, przeczytaj
Comment by mamaitata — March 6, 2007 @ 21:17
Pięknie, napisz jeszcze coś.
Comment by pierrekacze — March 10, 2007 @ 8:12
Do powyższej prośby się przychylam (powyższej bezpośrednio, bo do zdjeć lasek aż tak mi nie spieszno).
Z niecierpliwością, na nową relację i ujęcia.
Pozdrowienia!
Comment by Atroja — March 10, 2007 @ 12:37